SZYMON GDOWICZ (PAIN TING) – wywiad

Szymon Gdowicz którego możecie znać także jako Pain Ting jest artysta o bardzo ciekawym zapleczu artystycznym.

Zanim jak sam mówi w wywiadzie tatuowanie znalazło jego:
”Lubię dawać się zaskakiwać rzeczywistości . Tatuowanie było jedną z takich niespodzianek. Nie planowałem tego, jednak okazja sama do mnie zapukała.
Wystarczyło otworzyć drzwi.”

PAIN TING

Ukończył Akademie Sztuk Pięknych w Katowicach, pracował w studiu fotograficznym w Poznaniu, zajmował się konserwacją dzieł sztuki / zabytków, pracował w Krakowskiej agencji reklamowej jako projektant 2D/3D oraz prowadził kurs malarstwa i rysunku dla początkujących i średnio zaawansowanych by dzięki zaskakującym zbiegom okoliczności wyglancować w Krakowskim studiu ”Kult”.

szymon gdowicz tattoo wywiad

Szymon Gdowicz zapytany w wywiedzie o to czy dalej ciągnie go w innych kierunkach, czy tatuowanie to już jest ”to”. Odpowiada:

” Na moim profilu instagramowym napisałem słowa, które moim zdaniem dobrze mnie opisują : „multimedia artist and tattoo artisan”. Od kiedy pamiętam zawsze interesowało mnie to co intermedialne, projekty zahaczające o różne dziedziny style czy technikę. Nie chcę się zamykać na jedną formę wyrazu, a przerabiałem ich już kilka. Dla mnie PainTing to rodzaj projektu artystycznego, który aktualnie prowadzę. Ciężko mi powiedzieć ile on potrwa, może dłużej może krócej, kto wie? Nie lubię planować i mówić, że na tym spędzę na pewno resztę mojego życia.”

pain ting tatuaze

Jego przeszłość, zainteresowanie nowymi mediami, filmem, fotografia, malarstwem oraz sztuka tatuażu można podziwiać w znakomitym i bardzo odważnym projekcie ”Aleatorium” o którym możecie poczytać więcej tutaj

Ale ma to tez odzwierciedlenie w jego pracy jako tatuażysty.
”Korzystam z wszystkiego po trochu. Każdy projekt jest inny i wymaga różnych rozwiązań. Czasem wystarczy komputer, czasem trzeba pewne elementy stworzyć ręcznie. Używam też w wielu przypadkach freehandu, aby jak najlepiej scalić tatuaż z ciałem.”

Aleatorium Pain Ting interview

Szymon (Pain Ting) miał wiele szczęścia by zaczynać swoja karierę w Krakowskim ”Kulcie”

Studiu pełnym niesamowitych artystów, kuźni wielu talentów tatuażu a także organizatorów konwencji tatuażu Tattoo Fest Festiwal, marki odzieżowej kreowanej przez artystów oraz magazynu tattoo fest
”Kult Tattoo Fest to przede wszystkim wspaniali ludzie, świetna atmosfera, znakomite warunki pracy i ogromne możliwości. Ukłony dla Radka , który dał mi szansę aby zaistnieć w tym środowisku. Obecność znanych i rozpoznawalnych artystów dało mi silny bodziec do rozwoju i szlifowania techniki. Ciągle się jeszcze uczę, a „Kuźnia Kultu” to najlepsze możliwe do tego miejsce.”

Szymon bardzo ceni sobie intymna relacje z klientem.

Nie lubi się spieszyć oraz pracować pod presja. Wkłada w swoja prace bardzo dużo siebie i zależy mu na najlepszych efektach które możliwe są do uzyskania jedynie kiedy klient jest otwarty na pomysły.
”Myślę, że dobrą rzeczą w tym „biznesie” jest to , że sam styl już selekcjonuje klientów , którzy u mnie się pojawiają. Zawsze staram się z nimi rozmawiać na początku i zobaczyć czy nadajemy na podobnych falach. To bardzo ważne, wtedy komfort pracy jest o niebo lepszy. Niestety zdarzają się i tacy, którzy pojawiają się w drzwiach z roszczeniową postawą „jestem klientem toteż wymagam żebyś zrobił to co Ci każę”. Niestety z takim nastawieniem się nie dogadamy. 
Jeśli jednak ktoś ma otwartą głowę, chęć współpracy i jest w stanie zaufać mojemu doświadczeniu – zapraszam serdecznie „na fotel” 🙂

Na terminy u PainTinga polecamy zapisywać się z co najmniej rocznym wyprzedzeniem, może jego prace nie należą do najbardziej mainstreamowych to jego styl nadal cieszy się ogromna popularnością nie tylko w Polsce ale i na całym świecie. Możecie spotkać Pain Tinga na konwentach na całym świecie.

Pain Ting tattoo wywiad

 

Proste przyjemności. 

Mimo iż większość jego czasu wypelnia tatuowanie bądź przygotowanie desgnów Szymon kiedy nie jest PainTingiem stara się czerpać radość  z prostych przyjemności. Jazdy na rowerze, uprawiania sportu czy podróżowania.
” Wiem, brzmi prozaicznie, ale im jestem starszy tym bardziej doceniam te „drobnostki”, które tak naprawdę drobnostkami nie są.
Od czasu do czasu uda mi się zgromadzić więcej energii, żeby przeprowadzić taki projekt jak chociażby Aleatorium. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie ich więcej :)”

aleatorium szymon gdowicz

Zapytany o powód dla którego w Polsce jest tylu wspaniałych artystów żartuje:

”Myślę że to przez klimat i że mamy długą zimę 😛 A tak serio, ciężko powiedzieć. Myślę, że po prostu mamy to szczęście posiadania mnóstwa utalentowanych ludzi, którzy chcą pracować, rozwijać się. Scena tatuażowa ciągle się poszerza i jest to ogromny powód do radości. ”

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *